Integracja z Kochanowskim w tle.
Stało się zwyczajem, że uczniowie klas I wczesną jesienią wyjeżdżają na wycieczkę "gdzieś w Polskę".
Tym razem wychowawcy wybrali Czarnolas i inne miejsca związane z życiem i twórczością Jana
Kochanowskiego - Zwoleń i Sycyna.
Po wcześniejszych przygotowaniach - na języku polskim pisaliśmy CV Kochanowskiego, czytaliśmy treny
i fraszki - 3 października udaliśmy się śladami wielkiego Polaka.
Na pocz±tku zwiedzaliśmy Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie. Naszą uwagę przykuły pierwsze
wydania utworów, które pieczołowicie umieszczono w ściennych gablotach. Do najcenniejszych
zbiorów placówki należą także oryginalne drzwi domów Kochanowskich ( ocalałe po pożarze domu )
i bogato zdobiony fotel. Potem jeszcze zwiedzaliśmy park i kaplicę. Ze smutkiem stwierdziliśmy, że lipa,
drzewo opiewane we fraszce "Na lipę" już w parku nie rośnie.
Kolejnym etapem naszego wyjazdu był Zwoleń, a w nim kościół parafialny ( kiedyś także probostwo
Kochanowskiego ), w którym znajdują się prochy poety. Następnie pojechaliśmy do Sycyny.
Obecnie na miejscu dworku Kochanowskich znajduje się jedynie obelisk ufundowany w 1621 r.
przez Mikołaja Kochanowskiego, bratanka poety.
Ostatnim, długo oczekiwanym punktem naszego wyjazdu było obejrzenie eksponatów w skansenie
w Mniszewie. "Przelecieliśmy" jak wiatr po wydeptanych ścieżkach wyznaczonych między pojazdami
z czasów II wojny światowej i zasiedliśmy do kolacji ( kiełbaski z grilla ).
Takich wyjazdów trzeba nam więcej.
|